Był taki niesamowity,niezwykły.Zazwyczaj pokoje innych dziewczyn były różowe,a ten jednak był niebieski z jasnobrązowymi meblami. Na małej szafeczce przy łóżku stało nasze wspólne zdj,które oczywiście wziął dla Emily :) Zdjęcie było zrobione z ukrycia wieczorem,gdy wybrali się na nasz pierwszy spacer. Zrobił je tata Emily-Jackob.
Spakował w biegu kilka Jej najpotrzebniejszych rzeczy. Przecież chciał jak najszybciej znaleźć sie przy niej.Wsiadł,więc do auta i najszybciej jak się dało odjechał.
Emi ma u siebie w sali małe radio. Gdy tylko wszedł usłyszał :
"Nie jesteś sama....Uwierz w siebie.Uwierz w ludzi .uwierz w Nas!"
Od razu podszedł do Niej i Ją przytulił po czym dosyć namiętnie pocałował.
Zdarzyła powiedzieć tylko "Kocham Cię i pamiętaj o tym zawsze, Mój Ty kochany Idioto!" po czy przestała oddychać. Stał i krzyczał:
"ratujcie Ja ! no co sie tak gapicie!Ja ją kocham!"
Był przekonany,że to nie jest jeszcze koniec,a jednak się mylił....Odeszła już na zawsze.
Został sam....
Jej już nie było! Siedział i płakał, całkiem się pogubił....
Za dwa dni pogrzeb. Pójść czy nie pójść? Oto jest pytanie.
No ale jak to umarła? Dlaczego? Przecież miało być tak pięknie...
OdpowiedzUsuńjak ty tak możesz , dlaczego odebrałaś mu jego skarb , misiu jak ty tak mogłaś , będe ryczeć :'(
OdpowiedzUsuń